O zblazowaniu zyciem, codziennoscia.

Troche o mnie, troche o innych.

Kim niby jestem?

Zwyczajna kobieta, ze sporym bagazem zyciowym, ze wspomnieniami ktore czasami wywoluja usmiech, innym razem lzy. Kobieta ktora ma gorsze i lepsze dni, czasami mam ochote plakac z radosci, innym razem wyc z bezsilnosci. Jak kazdy. 

Kobieta ktora skonczyla juz edukacje, ma prace, swoje zycie, kurze lapki od usmiechania, kota pieszczocha i rozne zmartwienia.

Potrzebuje swojego ‚kawalka podlogi’ w ktorym moge byc po prostu i az soba. Bez czytajacych znajomych z reala, bo tylko tak bede mogla calkowicie zdjac maske.

Moje zycie, moja radosc, moja smierc. Cala, prawdziwa ja, choc tylko wirtualna.