Swego czasu pod wpływem żagli będąc uzgadnialiśmy sprawy związkowo-finansowe

- a u Was jak to jest? - zapytała zaobrączkowana kumpela

- to proste, moje pieniądze są moje, a jego są nasze ;)

- no to żeś się stary wjebałpoklepała go pocieszająco po plecach

 

Przypominam mu, że powinien mamie zakupić kwiat.

- a do życzeń też mam cię dołączyć?

- no raczej

- a do rachunku za kwiaty też cię dopisać ;)?

- no chyba już mnie dopisałeś, NASZYMI w końcu zapłaciłeś ;)

- racja :p to jeszcze z NASZYCH ci auto ubezpieczę, mogę ;)?