Gazety użalają się na biedną Kowalczyk, bo źle ulokowane uczucia, poronienie, depresja.

Ona odgrała się na eks kochasiu komentując swoje życie prywatne bardzo mocno publicznie.

On kretyn, bo się połasił, ona wcale nie lepsza, bo mu dała.

Odgrywając się na eks kochasiu odegrała się przede wszystkim na jego żonie i potomstwie. I to jest kawał kurestwa.