Poluję na gęś na Św. Marcina. O 12 trzeba wysłać smsa, więc wszystko gotowe i CZEKAM.

11:59:58 wchodzi klient – myślę sobie, chuj, poczeka

11:59:59 już prawie wciskam wyślij, a tu dzwoni do mnie zasrana obsługa klienta

I tak moja gęś się poszła gwizdać. Pominę, że wszyscy dookoła wygrali.