Trochę bawi mnie sposób pojmowania świata przez bardziej konserwatywną część naszych znajomych.

Dziewczyny relacjonują: „Tak sobie pomyślałyśmy, że my-żony, no i ekhm TY (…)„. Wychodzi na to, że nasz  wybitnie konkubencki związek mocno niektórych razi.

Partner/ka to może być do tenisa, a nie w życiu ;)

#paniejakżyć