Od samego rana kierowniczka się drze jak porypana, na to wchodzi prezes:

- zalatuje tu durczokiem ;>

 

Później się przymila, ja nadal mam ciśnienie

- teraz się nagle lubimy? a jeśli cokolwiek ktokolwiek spierdoli to w pierwszej kolejności należy zadzwonić do mnie i mnie zjebać, tak..?

 

Nie pojęła aluzji, zbieramy się do domu

- czekaj chwilę na swoją kochaną, zawsze sprawiedliwą, umiłowaną kierowniczkę – rozglądam się i pytam

- niby którą? jest tu ktoś jeszcze?