Trzy dorosłe osoby w domu, z czego ja podobno mam najlepszy wzrok.

- chodź tu, pies ma kleszcza, musisz jej wyjąć – oglądam, kleszcz ochlany do granic możliwości

- a nie ma dziś jakiegoś weta otwartego? ja pojadę…

- dobra, połóż się, szybko połóż się i giry do góry, jpd jak zwykle nie wiadomo które ratować…

Tak, mogę sobie przeciąć rękę do kości, mogę pomagać facetowi rannemu w wypadku z przednią szybą wbitą w twarz, NIE MOGĘ patrzeć na jakąkolwiek krzywdę psa, bo zaraz mdleję…